~~Dortmund, chłopaki~~
A co gdyby tak zmienić całe swoje życie ? zacząć coś nowego, coś co się kocha? Pewnie nie jedna osoba w moim wieku ma ten problem. Ja waham się pomiędzy tańcem, a piłką nożną. Niby mogę robić obie rzeczy jednocześnie, ale którąś z nich chciałbym się zająć konkretnie.
- Fornell wróć do żywych - wymachiwał ręką przed moimi oczami Robin. Mój przyjaciel, całkowicie się zamyśliłem nie zauważyłem, że właśnie teraz będę rozgrywać pojedynek w Fife z Reusem. Za dwa dni mecz trener daje nam popalić, wyciska z nas soki jak z cytrusów. Lecz dzieki temu można dojść do zwyciestwa. Cieżka praca przede wszystkim !!
- Marcel - podśmiewał się Marco.
- Dałeś sobie strzelić dwie bramki w ciągu 3 minut - dodał.
- Co ?? O nie... jeszcze przegrasz
~~Gryfino. dziewczyny~~
Stoję na granicy tego kim chce być i jakie mam szanse na bycie psychologiem. Tak więc, oznajmiam nie znajde pracy w Polsce, napewno nie w Gryfinie i okolicach. Nie po to uczyłam się tyle lat, zeby to zmarnować, aby sprzedawać ziemniaki lub sprzątać ulicę.
- Ziemia do Szulc. Haloo - klasneła w ręce Sandra.
- Masz i szukaj - dodała, kładąc na stoliku laptopa.
Planujemy wyjechać za granicę, nasz kraj nie daje przyszłości młodym ludzią, niestety. Myślałyśmy długo jaki kraj byłby odpowiedni, po rozmowach postawiłyśmy na Niemcy, Dortmund. Miłość do Borussii wygrała.
- A to co ? - wskazała Lila. Kliknełam, a naszym oczą ukazała się informacja, ktora mówiła o tym, że w Dortmundzkim klubie poszukiwany jest psycholog. Podany był numer gdzie trzeba było dzwonić. Odrazu wbiłam cyferki do mojego huaweia i zadzwoniłam. Umówiono mnie na rozmowę dnia 17 maja.
- Który dzisiaj ? - zapytałam gdy zakończyłam rozmowę.
- 14 maj
- Kurcze, szukajmy hotelu.
~~Następny dzień, samolot~~
- Proszę zapiąć pasy za chwilkę lądujemy - poprosiła stewardessa. Kilka minut póżniej samolot wylądował. Twardo postawiłyśmy nogi na Niemieckiej ziemi. Taksówką skierowałyśmy się do hotelu, w którym mam zamiar przeszpać cału dzień. Nie cierpie latać samolotami, zawsze się boje i męcze. Moja wyobraźnia na każdym kroku płata mi figle i lubi wyolbrzymiać dużo rzeczy.
- Spać, spać, spać - rzuciłam się na łóżko przebrana w piżame. Odpłynełam do krainy Morfeusza.
-------------------------------------
Pozdrawiam :) Liczę na komentarze :)





